Zapraszam na nową stronę
Serdecznie zapraszam na moją nową stronę, poświęconą wyprawom oraz przewodnictwu:
www.ola-dzik.pl
news z 24.02 - końcówka i podsumowanie
Na razie tylko krótko: dlaczego nie weszliśmy na Górę? Złożyło się na to z pewnością wiele czynników. Przede wszystkim na przyszły raz potrzebna będzie większa (co najmniej 5-6 osób), doświadczona, mocna i "zażarta" ekipa, wyposażona w sprzęt do poręczowania, ewentualnie idąca "light & fast ", bez poręczówek, ale i bez zbędnych kilogramów, które my, idąc "w ciemno" w teren dotąd nie eksplorowany zimą przez Polaków, nieśliśmy ze sobą (przykład: narty, które doradzali nam nawet Rosjanie, a które w praktyce okazały się zbędnym balastem i przeszkodą na odcinkach wspinaczkowych). Na pewno istotną przyczyną była też wyjątkowo mroźna zima. Utrzymujące się przez szereg dni temperatury rzędu -45 st. C nawet zimą w górach Syberii należą do rzadkości. To,
że nie spotkaliśmy żadnego zespołu, ani od rosyjskiej, ani od kazachskiej strony, jak również fakt, że tej zimy nikt nie stanął na szczycie, wydaje się być dowodem szczególnie niesprzyjających warunków w obecnym sezonie. No i wreszcie wśród przyczyn wymienić trzeba
załamanie pogody za drugim razem. Ale to już akurat w górach jest standard. Cóż, trzeba więc będzie poczekać do przyszłego roku. A wcześniej do wyzwania, jakim jest Biełucha zimą, porządnie się przygotować.
Gorąco - na przekór mrozom za oknem - dziękuję w imieniu swoim i pozostałych uczestników wszystkim, którzy wsparli naszą wyprawę, wszystkim, którzy o nas myśleli, martwili się, trzymali kciuki.
Pozdrawiam,
Ola Dzik
Ostateczny odwrót
"Dzisiaj zawróciliśmy z lodowca Miensu. Warunki były iście makabryczne, śnieg padał do góry a wiatr powalał z nóg. Na kolejny atak braknie czasu. Wracamy na dół."
Góra poczeka a ważne, że wracaja bezpiecznie i w komplecie. Gratulacje za walkę!
Kolejna próba ataku szczytowego.
Po dłuższej przerwie jest wiadomośc: próbują jeszcze raz zaatakować szczyt!
"Dziś załamanie pogody, jednak rano ruszamy - ostatnia szybka próba. Idzie Tomek, Ola i Rosjanin Siergiej. Bartek czeka w bazie. Plan - jutro do Tomskich. Od wtorku do czwartku jest szansa na lepszą pogodę."
Pozostaje tylko życzyć im powodzenia i bezpiecznego powrotu!
Strategiczny odwrót
Coraz bliżej
Upał zelżał
Jezioro Akkem
Jest coraz trudniej.
Ola przesłała 2 lutego kolejną wiadomość:
"Ruszamy z Tiunguru w góry. Registracja załatwiona, wszystko OK. W nocy -40, w dzień "ciepło". Poza tym wyjatkowo dużo śniegu. Jest pięknie i na razie dobrze się bawimy."
Ruszyła zimowa wyprawa na Biełuchę!
Nasi przyszli zdobywcy odezwali się w niedzielę wczesnym rankiem z pierwszą wiadomością:
"W Barnauł upały: -25 stopni :-). Ruszamy o 8:00 rano autobusem do Czarysza. Lot bez problemów, bez nadbagażu - upchaliśmy po 16 kg po kieszeniach. Humory dopisują, wszystko ok. Jutro jedziemy do Tiunguru."
RELACJA Z WYPRAWY
